Koniec wewnętrznego chrześcijaństwa

Cesarz Konstantyn I

  Cesarz Konstantyn I (285-337) od roku 313 szczególnie faworyzował Kościół katolicki i pomógł mu stać się stopniowo religią państwową. Dlatego w kalendarzu katolickim wymieniany jest jako święty. Pod względem opętania władzą, żądzy panowania, okrucieństwa i prowadzenia wojen Konstantyn dorównał swoim poprzednikom.

  Chociaż Konstantyn ochrzcił się dopiero na łożu śmierci, to ruchy prachrześcijańskie prześladował już od 326 r. W roku 326 wydał tzw. „Zasady postępowania z heretykami”, które zakazywały wszelkich zgromadzeń chrześcijan odbiegających od katolicyzmu, także i prywatnych. Ogłoszono np., że „kto prachrześcijanom albo pokrewnym grupom udostępni pomieszczenie na spotkanie, tego dom zostanie przekazany na własność Kościołowi rzymsko-katolickiemu”.

  O Konstantynie jest dalej przekazane, że kazał lać płynny ołów do gardła „heretykom”, którzy wyrzekali się alkoholu i żyli po wegetariańsku. A na wschodzie Cesarstwa Rzymskiego wielu nowo nawróconych przy wejściu do Kościoła katolickiego musiało złożyć przyrzeczenie:

  „Przeklinam Nazareńczyków, którzy uparcie zaprzeczają temu, że prawo składania ofiar dane zostało przez Mojżesza, którzy powstrzymują się od jedzenia żyjących stworzeń i którzy nigdy nie składają ofiar”.

(m.in. innymi Carsten Strehlow,
Wegetarianizm/weganizm jako część chrześcijaństwa,
Berlin 2000, str. 49, wyd. niemieckie)


  Takie były początki prześladowania i zwalczania zwolenników wewnętrznego chrześcijaństwa, dla których wegetariańskie odżywianie się było czymś naturalnym.

 
Średniowiecze

  Prześladowanie żyjących po wegetariańsku/wegańsku chrześcijan w średniowieczu posunęło się jeszcze dalej. Przez całe stulecia Kościół prześladował prachrześcijan, którzy odżywiali się po wegetariańsku i którzy nie znajdowali upodobania we wrzawie pogańskiego Kościoła państwowego. Oni najczęściej byli zniesławiani jako „heretycy” i „sekciarze” oraz dyskryminowani, prześladowani i mordowani.

  Podstawy filozoficzne do prześladowania w średniowieczu stworzyli Ojcowie Kościoła: Augustyn i Tomasz z Akwinu, później nazywani świętymi. Według ich nauki zwierzęta nie mają nieśmiertelnej duszy. (Przez długi czas Ojcowie Kościoła zadawali sobie całkiem poważnie także i pytanie, czy kobiety mają nieśmiertelną duszę [...]).

  Wolni chrześcijanie, „którzy za czasów inkwizycji wzbraniali się od zabijania zwierząt, byli zmuszani do publicznego zabicia zwierzęcia albo jako heretycy byli wieszani. W 1051 roku wielu tzw. heretyków zostało skazanych na śmierć, ponieważ odmówili oni zabicia kur i ich zjedzenia” (Carsten Strehlow, cytat z książki wymienionej powyżej).

  „W średniowieczu było wiele grup, które chciały powrócić do prachrześcijańskiego sposobu życia”. Na przykład bogomili lub katarzy/albigensi, którzy żyli po wegetariańsku lub wegańsku, którzy ślubowali „nie zabijać zwierząt, nie jeść mięsa i żywić się tylko owocami” (Walter Nigg).

  Oni wszyscy zostali wytępieni przez Kościół w okrutny sposób. Niestety wielu ludzi do dziś jeszcze nosi te kościelne uprzedzenia głęboko w swojej podświadomości, pomimo że uważają siebie za bardzo postępowych. Wystarczy tylko słowo „sekta”, aby rozbudzić w nich te zakorzenione uprzedzenia, chociaż najczęściej nie ma ku temu żadnych podstaw.

 
Dzisiaj

  „Dzisiejsze kościelne chrześcijaństwo, w szczególności katolickie, nie ma w zasadzie już nic wspólnego z prawdziwym prachrześcijaństwem, a więc z prawdziwą nauką Jezusa, lecz jest nauką przede wszystkim „wyszydełkowaną” przez Kościół, która służy prawie wyłącznie sprawowaniu i utrzymaniu władzy.

  Historia Kościoła katolickiego jest zbroczona krwią, chociażby tylko z powodu inkwizycji, palenia czarownic, wypraw krzyżowych, nienawiści do Żydów i kobiet, jak również przez współpracę z nacjonalistami w tzw. Trzeciej Rzeszy. Całe morza można byłoby wypełnić tą krwią.

  Najważniejsze święta kościelne: Boże Narodzenie i Wielkanoc – są także największymi świętami uboju w roku!”

Carsten Strehlow
"Wegetarianizm/weganizm jako część chrześcijaństwa"
str. 58 wyd. niemieckiego